Menu Zamknij

Co to był za wekkend

Biwak naszej grupy z Akademia Bushcraftu i Survivalu dobiegł końca ( niestety 😞)

Przez ostatnie miesiące szkoliliśmy się i zdobywaliśmy wiedzę od najlepszego Instruktora Pawła, oraz Pani Alicji z Klub Młodzieżowy z Zabrza.

Techniki Linowe, Bushcraftu ( rozpalanie ognia, bytowanie w terenie leśnym itp ) oraz to co interesuje mnie najbardziej czyli 🚑🚑🚑 RATOWNICTWO to ułamek tego co robiliśmy co tydzień na zajęciach.

Teraz podczas biwaku przyszła pora by podsumować to czego uczyliśmy się na zajęciach i wykorzystać wiedzę w praktyce w warunkach leśnych🌲🌳🌲🌳🌲

Po przyjeździe w piątek wieczorem wyruszyliśmy z plecakami na miejsce naszego obozowiska, które sami rozłożyliśmy ( hamaki, tarpy itp ) przygotowaliśmy ognisko 🔥, zjedliśmy to co sobie ugotowaliśmy, oraz zrobiłyśmy próbę do przedstawienia obrzędu Dziadów cz. II 👻🌿🔥

W sobotę wstaliśmy rano, żeby rozpalić ogień i coś zjeść. Nie obyło się bez komplikacji w nocy bo podczas mojej pierwszej próby spania w hamaku w nocy z niego wypadłam i obudziłam się na ziemi. Ale było wygodnie 😎

Potem poszliśmy na Wielki Grochowiec na wspinaczkę. Stosując technikę asekuracji dolnej, wspinaliśmy się na skałach.

Łatwo nie było, ale wszystkim udało się wejść na górę. Po wspinaczce wróciliśmy do obozu gdzie zjedliśmy obiad i mieliśmy czas na odpoczynek. Po posiłku porównaliśmy swoje zestawy przetrwania. Ja w swoim miałam oczywiście wieeeelką apteczkę.

W trakcie odpoczynku razem z Szymonem i Olafem przygotowaliśmy wokół kręgu Totemy na nocne dziady. Twarze z jagód i węgla, mech na głowie ciekawie wyglądały w leśnym klimacie.

W nocy siedząc przy ognisku śpiewaliśmy przy dźwiękach gitary Adama, i jedliśmy ziemniaczki. Olaf ( Polski Młot 🔨🇵🇱)i ja rąbaliśmy drewno n

a ognisko, a dziewczyny poszły się ogarnąć przed oficjalnym ogniskiem🔥 na którym podsumowaliśmy nasze zajęcia i otrzymaliśmy certyfikaty uzkończenia kursu podstawowego technik linowych, survivalu i ratownictwa.

Był to moment wspomnień, wzruszeń, bo wracały do nas przeżyte wspólnie chwilę na każdych zajęciach, ciekawe jak i dziwne sytuacje, ale przede wszystkim moc współpracy w grupie i tego jak nasza grupa zżyła się podczas wspólnych aktywności.

Nie chciałam dopuszczać do siebie myśli że to już koniec, bo może i biwak się skończył, ale przyjaźnie pozostaną na wieki.

Po oficjalnym ognisku, przyszła pora na ostatnie przygotowanie do Dziadów. Kostur Guślarza, Totemy w kręgu czy żywiczna świeca dodawały klimatu i mroczności temu co się potem stało. Mimo że osoba która miała być Guślarzem poszła spać to nasza koleżanka idealnie wczuła się w rolę i dała sobie radę ( mimo że dowiedziała się 10 minut przed o swojej roli )

___________________________

Ciemno wszędzie,

Głucho wszędzie,

Co to będzie, co to będzie

___________________________

Po Dziadach niektórzy poszli spać, ale Szymon ja i pewnie ktoś jeszcze ( nie pamiętam kto bo ciemno było 🙃) zostaliśmy przy ognisku czekając aż się dopali i zgaśnie

Rano wstaliśmy, zwinęliśmy obóz i przygotowaliśmy się do wymarszu, bo czekała nas jeszcze eksploracja jaskini i wspinaczka przy użyciu technik linowych.

Pojechaliśmy w kierunku jaskini ubraliśmy się w kombinezony i poszliśmy do jaskini. 🪨

Razem z Nadią, Natalią i Panem Darkiem byłyśmy w pierwszej grupie do eksploracji jaskini.

Było ciasno, na początku sporo pająków 🕷️🕸️

Ale jakoś sobie poradziłyśmy choć nie ukrywam ciężko było mi tam, bo nie lubię być pod ziemią, jeszcze w takich ciasnych miejscach ( a klaustrofobii nie mam )

Wszyscy jakoś sprawnie dali sobie radę choć niektórzy mieli małe problemy np w postaci pajączków – czyli ulubionych zwierzątek Ani 🕷️

Potem dla mnie sama przyjemność czyli zjazd i wejście po linie. Zdecydowanie wolę być wysoko w powietrzu niż pod ziemią w jakiejś ciasnej dziurze.

To niestety już ostatni punkt biwaku, i przyszedł czas na najgorsze czyli pożegnanie 😢

Tu się rozpisywać nie będę bo każdy kto był, ten doskonale wie jak to wyglądało.

_____________________________________________

Chciałabym bardzo podziękować:

– Panu Instruktorowi Pawel Luczak za przekazaną wiedzę, za super interesujące zajęcia, za to że mu się chciało i wytrzymał z nami przez ten czas ( co pewnie łatwe nie było 😏) oraz za docenienie mojej wiedzy w dziedzinie ratownictwa czego niestety nie otrzymałam np w harcerstwie.

– Pani Alicja Mazur za wspieranie nas, za zarażenie pasją innych osób do survivalu i chęci ruszenia się gdzieś tak po prostu do lasu, za to że każdy mógł z panią porozmawiać w różnych momentach itp

Jak i innym dorosłym którzy wspierali nas i edukowali przez ten wekkend, pomagali nam przełamać własne lęki itp.

_____________________________________________

Chciałabym podziękować całej grupie za wsparcie, za to że zaakceptowaliście mnie, i mogliśmy się nawzajem od siebie uczyć różnych ciekawych rzeczy ( np Capoeiry )

Za wszystko co wydarzyło się na zajęciach jak i biwaku, co bez tak świetnej grupy i super osób by się nie udało.😎

Zastęp 🐼 PANDKI 🐼 jak i wszyscy inni którzy tworzyli te grupę wielkie Dziękuję Wam za wszystkie wspólnie spędzone chwile, ciekawe rozmowy, wymianę zainteresowań i wszytko co z normalnego systemowego punktu widzenia wydaje się dziwne, ale dla nas jest ciekawym sposobem życia, czy spędzania czasu wolnego. Wielkie Dziękuję Wam ❤️

_____________________________________________

Autor: Oliwia